Od razu wyjaśnienie: powinnam użyć wątróbki drobiowej, ale użyłam wieprzowej. Dlaczego? Nie doczytałam w tabeli dozwolnych produktów. Myślałam, że możemy jeść obojętnie jaką wątróbkę. A tu co? Zjadłam już całą i dopiero coś mnie tknęło… Sprawdziłam tabelę i okazało się, że powinna być drobiowa. Tak więc poniżej opiszę, jak przyrządziłam wieprzową. Trzeba sobie przełożyć na drobiową :)

Wątróbkę (wieprzową… grrr…) namoczyłam w wodzie z odrobiną  mleka przez ok. 10 minut. Po tym czasie pokroiłam ją i wrzuciłam na patelnię z gotującym się bulionem z połowy kostki rosołowej. Po chwili dodałam pokrojone 2 cebule i dużo pieprzu. Dusiłam pod przykryciem 15 minut. Po tym czasie zagęściłam małą ilością mąki kukurydzianej.