dorotanadukanie blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 6.2011


Drobno posiekałam zieloną pietruszkę i czosnek, osoliłam i wymieszlałam. W udku kurczaka zrobiłam ręką kieszonkę między mięsem a skórą. W powstałą kieszonkę włożyłam pietruszkowo-czosnkowe nadzienie. Szczelnie zlepiłam skórę i mięso, osoliłam z wierzchu i położyłam skórą do dołu na rozgrzanej patelni. Po godzinie ze skóry wytopił się cały tłuszcz, więc nie trzeba było dodawać ani kropli tłuszczu. Zdejmujemy skórę i pałaszujemy mięso genialnie pachnące pietruszką i czosnkiem. 

 

Szynka

Brak komentarzy

Na moim podstawowym blogu znalazłam przepis, który świetnie pasuje na obiad w 3 fazie: szynka!



40 dag szynki nacięłam wgłąb i w powstały otworek włożyłam 5 ząbków czosnku. Szynkę natarłam marynatą do mięs i papryką ostrą. Włożyłam mięso do woreczka, wlałam ok 2 łyżki oleju (nie zaszkodzą diecie), wrzuciam 4 ziela angielskie i 2 listki laurowe, wymieszałam, aby całe mięso było w marynacie. Szynka marynowała się przez noc. Następnego dnia szynkę, ziela angielskie i listki laurowe przełożyłam do woreczka do pieczenia i piekłam 40 minut w 180 stopniach.



Obiad: Czekamy ok 3 minuty, aż soki równomiernie rozejdą się po mięsie i po tym czasie kroimy 1-cm plastry. Jemy z surówką lub gotowanymi warzywami.



Świetnie smakuje do kanapek!

1/3 brokuła podzieliłam na różyczki, ugotowałam na parze. Przełożyłam do miseczki, osoliłam, dodałam trójkącik serka topionego i rozgniotłam ubijaczką. Proste i smaczne :)

Moi Drodzy, niniejszą notką chciałabym Was przestrzec przed zbyt wczesnym cieszeniem się ze schudnięcia. Jestem w 3 fazie, cały czas trzymam wagę. O dziwo, nawet jeszcze schudłam 1 kg :)  I to chyba uśpiło moją czujność… Zaczęłam nową pracę, gdzie w pokoju socjalnym jest swobodny dostęp do ciasteczek, paluszków, krakersów itp. Od początku maja każdego dnia myślałam sobie, że skoro tak ładnie trzymam wagę, to skuszenie się na 3-4 (bądźmy szczerzy 8-9) sztuk słodyczy niczym już mi chyba nie grozi. Otóż grozi! W ciągu miesiąca mój brzuch zaczął się zaokrąglać i już nie wygląda tak fajnie, jak 30 dni temu :( Teraz robię brzuszki, żeby to zgubić.    



Więc przestrzegam Was: dajcie się kusić małym grzeszkom, ALE NIE CODZIENNIE I NIE SŁODYCZAMI!!!



Mamy teraz super figurę, ale nic nie jest nam dane na zawsze :)


  • RSS