Moi Drodzy, niniejszą notką chciałabym Was przestrzec przed zbyt wczesnym cieszeniem się ze schudnięcia. Jestem w 3 fazie, cały czas trzymam wagę. O dziwo, nawet jeszcze schudłam 1 kg :)  I to chyba uśpiło moją czujność… Zaczęłam nową pracę, gdzie w pokoju socjalnym jest swobodny dostęp do ciasteczek, paluszków, krakersów itp. Od początku maja każdego dnia myślałam sobie, że skoro tak ładnie trzymam wagę, to skuszenie się na 3-4 (bądźmy szczerzy 8-9) sztuk słodyczy niczym już mi chyba nie grozi. Otóż grozi! W ciągu miesiąca mój brzuch zaczął się zaokrąglać i już nie wygląda tak fajnie, jak 30 dni temu :( Teraz robię brzuszki, żeby to zgubić.    



Więc przestrzegam Was: dajcie się kusić małym grzeszkom, ALE NIE CODZIENNIE I NIE SŁODYCZAMI!!!



Mamy teraz super figurę, ale nic nie jest nam dane na zawsze :)