Na moim podstawowym blogu znalazłam przepis, który świetnie pasuje na obiad w 3 fazie: szynka!



40 dag szynki nacięłam wgłąb i w powstały otworek włożyłam 5 ząbków czosnku. Szynkę natarłam marynatą do mięs i papryką ostrą. Włożyłam mięso do woreczka, wlałam ok 2 łyżki oleju (nie zaszkodzą diecie), wrzuciam 4 ziela angielskie i 2 listki laurowe, wymieszałam, aby całe mięso było w marynacie. Szynka marynowała się przez noc. Następnego dnia szynkę, ziela angielskie i listki laurowe przełożyłam do woreczka do pieczenia i piekłam 40 minut w 180 stopniach.



Obiad: Czekamy ok 3 minuty, aż soki równomiernie rozejdą się po mięsie i po tym czasie kroimy 1-cm plastry. Jemy z surówką lub gotowanymi warzywami.



Świetnie smakuje do kanapek!