dorotanadukanie blog

Twój nowy blog

Małą cukinię pokroiłam w półkrążki i podsmażyłam na patelni. Po 3-4 minutach dolałam 1/4 szklanki wody i dodałam posiekaną cebulę i 4 ząbki czosnku. Osoliłam i dusiłam ok. 8 minut. Po tym czasie dodałam puszkę pomidorów, przyprawę Gyros Kotyani, oregano i czosnek granulowany. Smażyłam bez przykrycia, aby odparował nadmiar wody.



Podałam z makaronem tagliatelle

Pierś kurczaka przekroiłam wzdłuż na pół, osoliłam i obsypałam czosnkiem. 

Do 250 ml bulionu wrzuciłam pokrojoną paprykę, po 2-3 minutach posiekaną cebulę i kurczaka. Dusiłam pod przykryciem ok 15 minut.   


 

Dziś zupa – krem. Krem grzybowy…    

Do zimnej wody wrzuciłam udko kurczaka bez skóry. Kiedy woda się zagotowała, wrzuciłam 2 marchewki, 700 g pieczarek, pietruszkę, 2 cebule, kawałek selera, liść kapusty, zieloną pietruszkę, liść pora, sól. Plus gotowania zupy krem to możliwość pokrojenia warzyw w duże kawałki, lub niekrojenie ich wcale. I tak potem zostaną zmiksowane :) Po 1,5 gotowania wyjęłam udko, oddzieliłam mięso od kości i dodałam z powrotem do zupy. Blenderem zmiksowałam całość na jednolitą konsystencję. Zupę w talerzu posypałam dla smaku szczypiorkiem.

Do ugotowania tej zupy zainspirowały mnie mama mojego męża i mrs.dukanowa.

Łososia wędzonego pokroiłam w małe kawałki, jajko w kostkę. Wymieszałam je z serkiem wiejskim i koperkiem. Idealne śniadanie!

Mięso mielone z indyka  wymieszałam dokładnie z jajkiem, cebulą, 2 ząbkami czosnku, czosnkiem granulowanym, papryką słodką, chili, solą i pieprzem oraz 2 łyżkami otrąb owsianych. Formowałam pulpeciki i gotowałam na parze 20 minut. A oto efekt:

 

Mała przekąska, ale bardzo zdrowa.

W plaster chudej, drobiowej wędliny zawinęłam paprykę czerwoną i kiełki rzodkiewki. Żeby się dobrze trzymało, spięłam wykałaczką. 

 

3 cukinie i jedną dużą marchewkę starłam na tarce, cebulę posiekałam i wymieszałam razem. Dodałam jajko, ok. 3/4 szklanki mleka, ok. 3 łyżek mąki kukurydzianej, sól do smaku i 3 trójkąciki serka topionego light. Wiem, że nie za bardzo można go jeść, ale raz na jakiś czas jem i chudnę :) Dusiłam potrzebną mi porcję na patelni, co jakiś czas mieszając, aby serek się dobrze połączył z warzywami. Gotowe jest po 3-4 minutach. 

Można jeść jako nadzienie do naleśników dukanowych, jednak ja jadłam bez niczego. Pychotka!


Wymieszałam: kapustę pekińską, pół makreli, serek wiejski, jajko i paprykę czerwoną. Na dniach proteinowych pomijamy paprykę, kapustę i na śniadanie jak znalazł :) 

2 filety mintaja pokroiłam na 8 części, obsypałam przyprawą do ryb i ułożyłam w naczyniu żaroodpornym. W osobnej miseczce rozkłóciłam jajko, dodałam opakowanie serka wiejskiego, 2 łyżki posiekanego koperku, 1/3 łyżeczki chili i szczyptę soli. Dokładnie wymieszałam i polałam rybę. Zapiekałam bez przykrycia w 180 stopniach przez 20 minut. Ależ pachniało!!!

Spód pizzy: zmiksowałam 6 łyżek otrąb owsianych, jajko, pół łyżeczki proszku do pieczenia, sól, ok. pół szklanki mleka – smażymy na teflonie na małym ogniu. Nie zdejmując naleśnika z patelni (ale ogień wyłączony), posmarowałam go 3 łyżeczkami koncentratu pomidorowego, obsypałam oregano. Na to położyłam ser topiony light (!) w plastrach, polędwicę wędzoną z kurczaka, cebulę, paprykę, posypałam czosnkiem i znów oregano. Miałam w lodówce mozzarellę light, więc na wierzchu ułożyłam jej plastry, ale potem miałam wyrzuty sumienia ze zbyt dużej ilości (jakby nie było) zakazanego sera. Wstawiłam do piekarnika nagrzanego tylko górną grzałką do 220 stopni i piekłam, aż mozzarella się rozpuściła.

Oczywiście na pizzę nakładamy co nam serce i zawartość lodówki podpowiedzą. 


  • RSS